Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

Foch działa wtedy, gdy osoba, na którą się obrażono, czuje strach, że jeśli nic nie zrobi, zostanie opuszczona i to jako osoba winna. Jeśli jej zależy na partnerze, jest w stanie uwierzyć, że naprawdę jest winna. Po to, by wyprodukować w sobie skruchę, przeprosić, zyskać przebaczenie i być dalej w związku.

W niektórych związkach przeprasza zawsze tylko jedna osoba. Gdy spytamy tego, który ma przepraszać, czy rzeczywiście był winny, napotykamy na tajemniczą barierę myślową - logika nakazywałaby mu twierdzić, że jest niewinny, ale coś każe mu ustawicznie myśleć, że jest winny. Bo gdyby uznał swoją niewinność, nie mógłby przepraszać. A przecież wierzy, że tylko przepraszając, może utrzymać relację. Musi zatem wierzyć, że jest winny.

Działa to też w drugą stronę. Im bardziej przepraszamy, tym bardziej uczymy obrażalskiego, że jego obrażanie się działa. Że tą drogą uzyskuje za każdym razem potwierdzenie, że związek jest dla partnera istotny.

— Paweł Droździak, “Blisko, nie za blisko”
Reposted byszyszka016puszczykirimapsychologyMagnolia11